Zimne picie czy jedzenie nie jest bezpośrednią przyczyną zapalenia gardła. To tak nie działa, że zimno powoduje infekcję. Mechanizm jest o wiele bardziej złożony. Infekcje, takie jak przeziębienia czy grypy, są wywoływane przez wirusy lub bakterie, a nie przez niską temperaturę.Zimno może jednak pośrednio wpływać na ryzyko zachorowania i bywa, że po zjedzeniu lodów lub napiciu się zimnego napoju, dziecko skarży się na ból gardła. Jeśli tak jest, to może być ważny sygnał.
Kathryn Jones w kwietniu tego roku straciła ukochanego syna. Oliver zmarł, mając tylko 11 lat. Dziecko chorowało na rzadką chorobę, a rodzina bardzo długo nie znała niestety prawidłowej diagnozy i nie wiedziała, jak mu pomóc. Minęło bardzo dużo czasu, zanim mama dziecka i jego bliscy dowiedzieli się, na co choruje. Trzy lata po tym, jak lekarze postawili diagnozę, Oliver zmarł. Na co chorował?
Można się przestraszyć, widząc, jak dziecku zaczyna z nosa lecieć krew. To stresujące przeżycie nie tylko dla malucha, ale i dla jego rodziców. Od razu zaczynają się zastanawiać, dlaczego do tego doszło? Czy dziecku stało się coś poważnego?Powodów, dla których dziecku może lecieć krew z nosa, jest wiele. Pediatra wyjaśnia, jakie mogą być przyczyny tego zjawiska.
Twoje dziecko skarży się na nocne bóle nóg, ramion lub pleców? Być może to bóle wzrostowe – częsta dolegliwość wieku dziecięcego. Czy należy się nimi przejmować i co zrobić, jeśli ból nie ustępuje? Bóle wzrostowe mogą budzić niepokój, jednak w większości przypadków nie stanowią powodu do alarmu. Warto jednak obserwować dziecko i w razie niepokojących objawów oraz przedłużającego się uczucia bólu, zasięgnąć porady lekarza.
Lekarze nazywają tę chorobę „pianiem koguta”. Mowa tu o krztuścu, nazywanym inaczej kokluszem. Choć zapomnieliśmy o niej na wiele lat, to powróciła i jest bardziej zakaźna niż ospa.Wiele osób zastanawia się, czy zagraża nam epidemia krztuśca w 2024 roku. W Polsce odnotowano 8647 przypadków krztuśca w tym roku, z czego aż 3224 tylko w lipcu. W tym samym okresie w poprzednim roku odnotowano 481 zachorowań. Wskazuje to na niemal 18-krotny wzrost liczby zakażeń.